Archiwum kategorii ‘Pozytyw’

Dzień dobry…

7 czerwiec, 2007

…Nazywam się Remigiusz, i pochodzę z Siedlec. Jestem nowym blogowiczem na tym blogu, gdyż moje komentarze zostały docenione przez panów Adama i Piotra. Serdecznie dziękuję za zaufanie, będę starał się utrzymywać, a nawet podnosić poziom pisanek umieszczanych na stronie.

Może trochę krótko o mnie : Mam 16 lat, urodziłem się w grudniu 1990 roku, i od tego czasu mieszkam w Siedlcach, miejscowości średniej wielkości, jednak nadal nie jestem w stanie zapamiętać nazw większości ulic. Mam 172 centymetry wysokości i niebieskie oczy. Z zawodu jestem uczniem, jednak mimo tak odpowiedzialnej i czasochłonnej pracy, znajduję czas na myślenie. Interesuję się przede wszystkim dziewczynami (chociaż niektórzy chłopcy też mi się podobają, ale raczej nie chciałbym z nimi spółkować), rozwojem fizycznym (uwielbiam, gdy moi rówieśnicy zazdroszczą mi kondycji i siły), muzyką (jak wspominałem w komentarzach, słucham Hip-Hopu, a w szczególności Verby) oraz tzw. beatboxem (czyli wykonywaniem różnorakich sekwencji pierdnięć, bęknięć i plunięć, w celu uzyskania pewnej jednolitej melodii). Moje ulubione dania to głównie wszystko, co zawiera pieczarki, jednak nie pogardzę też makaronizmami. Nie biorę narkotyków, ponieważ za podobną cenę można kupić alkohol, który wywołuje ten sam efekt, jednak jest mniej szkodliwy, i starcza na dłużej. Ideał mojej drugiej połówki jest zamieszczony na tym zdjęciu.

Jeżeli ktoś chce mnie bliżej poznać, proszę zostawić w komentarzu numer gadu-gadu i zdjęcię, być może odpiszę.

Nieznajomości (part one)

6 czerwiec, 2007

Założenie bloga w tak niezwykłych okolicznościach sprawiło, że wpadła mi do głowy dziwna myśl. Chyba nawet wcześniej kryła się w którejś z szarych komórek, ale tych szarych szarością dnia powszedniego, których normalnie nie zauważamy. Kiedyś jednak ten dzień musiał nadejść. Dlatego piszę to właśnie teraz, bo jutro święto. Może nawet bym zapomniał. A dalej już będzie na temat.

Internet utworzył w moim życiu (a także w wielu innych) nową grupę ludzi – nieznajomych. Nieznajomi to inni internauci, których nie poznajemy spędzając czas w sieci. Nowych nieznajomych można sobie przyswoić na różne sposoby. Najprostszym jest zupełnie niepochwalane przeze mnie szukanie ludzi w katalogu Gadu-Gadu. Po co to komu? Pisze nagle do mnie nieznajomy, które chcąc nie chcąc, muszę nie poznać. Oczywiście mógłbym nie wypełnić danych i znalezienie mnie byłoby niemożliwe, ale co to za frajda, skoro mieć dane Michała Anioła i śmiać się, kiedy nieznajomi piszą do mnie po włosku przynajmniej raz w tygodni. Przyznam się, że nie poznałem w ten sposób paru osób, z którymi utrzymuję nieznajomość, ale zawsze byłem stroną bierną. Wolę jednak zawierać nieznajomości, kiedy mam ku temu jakikolwiek powód. Ponad dwa lata temu tworzyłem komiks internetowy. Bardzo krótki czas jego istnienia pozwolił mi nie poznać innego początkującego twórce komiksowego, który zresztą równie szybko skończył. Ale on przynajmniej potrafił rysować. Połączyła nas więc wspólna pasja. Nie poznałem wielu innych nieznajomych w podobnych, bądź zupełnie różnych od tej sytuacjach. Ludzie, z którymi rozmawiam, których mogę lubić bądź nie, z którymi dzielę się pomysłami i wszczynam różne inicjatywy, ludzie, którzy mogliby być moimi znajomymi, gdyby nie to, że ich nie znam. Internet jest dla ludzkości wciąż niezrozumiały, więc będę poruszać temat nieznajomości również w przyszłości.

Druga rata

6 czerwiec, 2007

Nie spodziewałem się, że kolejna notka przytrafi się tak prędko, na szczęście jednak będzie krótka. Do ekipy dołącza nowy kolega, Tomek, i naturalnie wywołuje to ogólną radość.

Witaj, świecie!

6 czerwiec, 2007

Założyłem tego bloga, ale na razie nie znam powodów i celów. Raczej nie wpłynął na to fakt, że w słuchawkach mam 5G, a za moimi plecami brat rozmawia z kolegą, chyba nawet o rowerach. Z wiadomości ogólnych powiem, że bloga będę prowadził razem z nieznajomym z Krakowa, zdaję się z Piotrem, o czym nie chciał wiedzieć Łukasz (ja natomiast jestem Adam). Skoro nie wiem jeszcze o czym, to nie będę się rozpisywał. Zapraszam jedynie do odwiedzania – może kiedyś będzie ciekawie.