Jeśli karafek się może czymś charakteryzować, to na pewno jego nieszczęsną ligą-widmo, która rzekomo podobno powstaje, ale jej nie ma i nie wiadomo kiedy powstanie i czy w ogóle powstanie.
Dla tych co nie wiedzą: ponad cztery lata temu zaprojektowałem stronę do obsługi rozgrywek ligowych. Projekt ten praktycznie się nie zmienił – jeśli już, to w niewielkim stopniu. W zasadzie mam zaplanowane wszystko. Regulamin, silnik, działanie, backend administracyjny, szczegóły interfejsu…
Hola. To wielki projekt. Jak można to zrobić, mając doświadczenie w pisaniu naprawdę kiepskich programów w PHP do zarządzania stroną klanową, z ziejącymi dziurami bezpieczeństwa tak dużymi, że włamałby się do nich nawet przedszkolak? Logicznym posunięciem byłoby tu po prostu nauczenie się tego nieszczęsnego języka po to, aby w ostateczności osiągnąć cel, jakim jest uruchomienie ligi.
Prokrastynując się kolejne lata, odkładałem kolejne daty premiery, aż w końcu data ta została przesunięta w dalej nieokreśloną przyszłość. Od pomysłu do dnia dzisiejszego minęło tak dużo czasu, że faktycznie zaczynam wątpić, czy ten projekt ma jakąś przyszłość.
Na scenie panuje susza. Obserwując to co się dzieje na serwerach, forum i kantynie PLS śmiem twierdzić, że obecnie ta gra dostarcza rozrywki między kolejnymi klanówkami w Counter Strike’a czy między wyprawami na demony w Tibii. Sam nawet przestałem w to grać – klany które kiedyś się liczyły już nie istnieją.
Ciężko powiedzieć, co może być tego przyczyną. Soldat się może po prostu niektórym znudził. To prawda, ale dzisiaj społeczność nie przypomina niczego, co było pięć lat temu. Ale dlaczego?
Gdyby nie forum, znudziłbym się soldatem po dwóch miesiącach. Na forum zostałem, zacząłem IRC-ować, było naprawdę dużo fajnych klanów. PLS powstały po lidze Dzinkssa był jeszcze świeży, najpierw padła strona rupasa, potem int.pl, teraz soldat.eu.com jest aktualizowany średnio raz na miesiąc, a na forum już nic się nie dzieje.
Ale załóżmy, że pojawia się pewna strona, która znowu zachęciłaby do grania. Rozgrywki łatwe, rekreacyjne, uczciwe, z możliwością śledzenia innych meczy, obserwowania na stronie, że jednak COŚ się na tej scenie dzieje.
Rejestrując się w serwisie, gracz może przystąpić do rozgrywek 1v1. Może też dołączyć do klanu, jeśli dostanie zaproszenie, albo założyć nowy klan i następnie przystąpić do rozgrywek, jeśli klan ma wystarczającą liczbę członków.
Punktacja opierałaby się na ELO. Znaczy to, że sztuczne nabijanie punktów z niedoświadczonym graczem niewiele da. Uczestnik nie będzie mógł grać więcej niż jeden mecz z tym samym uczestnikiem. Zamieszczanie screenów z gry byłoby wymuszone. Dla ważniejszych rozgrywek dla trybu pucharowego byłyby dostępne dema dla meczy, a także ewentualne komentarze sędziego.
Podział na klasy drabinek – brązowa, srebrna i złota. Brązowa jest dla uczestników początkujących, to okres ubiegania się o grę w drabince srebrnej. Srebrna to drabinka regularna dla większości klanów. Drabinka złota to miejsce dla hardkorów i wyjadaczy z drabinki srebrnej, a także potwierdzonych, autoryzowanych klanów np. z pucharów. Na liście drabinki byłaby dostępna jeszcze jedna kolumna, która kolorami określa jak często uczestnik bierze udział w meczach, co m.in. ułatwi szukanie klanówek.
Z dodatkowych funkcjonalności bloatware: Na stronach profilowych można zrobić proste wykresy, które pokazywałyby ilość rozegranych meczy w danym okresie, zmianę punktacji czy ocen meczy dla danego uczestnika. Chciałbym także dać możliwość komentowania meczy i profili uczestników i zrobić małe shoutfora dla poszczególnych lig. Zrobić system odznaczeń – medali i pucharów, które byłyby dostępne w gablocie profilu uczestnika.
Żadna rewelacja, ESL zaraz powiesz, drogi czytelniku. Jednak na przestrzeni lat doszedłem do paru pewnych wniosków.
Wypuszczanie gotowej aplikacji nie jest mądrym posunięciem – lepiej poszerzać je o kolejne funkcjonalności podczas gdy userbase na bieżąco testuje platformę. Słuchanie potrzeb użytkowników i realizowanie najsmaczniejszych kąsków. Może się okazać, że funkcjonalność nad którą pracowaliśmy wcale nie jest użyteczna.
To, co mnie zachęciło do zostania w soldacie na dłużej, to nie sama gra, lecz forum na soldat.gry-online.pl i społeczność. Bez społeczności gra byłaby do niczego. SCTFL działa od wielu lat na zwykłym phpbb i się trzyma. Ludzie grają i się bawią, jest fajnie, nie trzeba żadnych fikuśnych aplikacji. Za to na ESL nie dzieje się nic ciekawego prócz TNL. Nie ma żadnej społeczności.
Klucz leży gdzieś indziej. Klucz leży w inicjatywie, w interakcji ze sceną. Sama aplikacja i trzymanie w napięciu do samej premiery to nie wszystko.
Projekt musi być wolny. Marzyłem o sławie, bogactwie i pięknych dziewczętach, próbując napisać aplikację sam, od początku do końca i sam ją administrować. O, jakże ja byłem w błędzie! Nieszczęsny, uruchomiłbym aplikację, i chociażby byłby to najpiękniejszy kod jaki kiedykolwiek ujrzał ten świat, we frameworku w którym implementacja byłaby przyjemniejsza niż najlepsza impreza na jamajskiej plaży, projekt byłby skazany na moją zamkniętą wizję, byłby na miesiące i lata zdany tylko na mnie… a co byłoby gdybym pewnego dnia postradał zmysły, zostawiając projekt na pastwę mojego szaleństwa, o bogowie! Grand Soldat Ladder musi być projektem społeczności, niech to będzie dzieło wielu rąk chętnych do pomocy, niech urzeczywistni się marzenie o lepszej scenie!

