Pokolenie internetu – jakie ono jest?

By Pan Pieczarka

Ostatnio wielką sensację robi filmik, w którym pewien mężczyzna umieszcza przemówienie o tym, że szuka dziewczyny. Jako, że moja matka zajmuje się psychologią, spytałem jej, co sądzi o tym człowieku. Ku zdziwieniu, usłyszałem odpowiedź “[śmiech] ja zajmuję się psychologią ludzką, a nie żywych maszyn!”. Zastanawiałem się długo nad tą odpowiedzią, i naszły mnie pewne refleksje. Czy potęga internetu naprawdę robi z ludzi podłączone do komputera nośniki organów? Czy wypacza to ludzką psychikę, wypłukując mózg z umiejętności kontaktu z drugim osobnikiem gatunku? Z jednej strony często się słyszy o tym, że ludzie umierają przed komputerami, inni traktują je jak obiekt mocnego pożądania, którego nikt nie może skrzywdzić bez doznania obrażeń z powodu otrzymania ciosu krzesłem czy innymi, pozorycznie niegroźnymi przedmiotami. Tacy ludzie zaczynają odcinać się od rzeczywistości, tracą kontakt z najbliższymi, pojęcie “party” kojarzy się w większości wyprawą na wykonanie questa w MMO, a wszelką florę i faunę znają tylko z Wikipedii. Zwykle, gdy wspomina się o “komputerowcach”, kreuje się obraz człowieka, który 24h/dobe naświetla się przed monitorem, odciętego od ludzkości, znającego słońce tylko z legend i pojedyńczych wiązek światła, które przenikają przez żaluzje (o ile w pokoju znajduje się okno). Bardziej rzeczywisty obraz, to rozwydrzone nastolatki, które w wyniku procesu sweetowości zaczynają tworzyć nowe reguły pisowni j. polskiego, których iloraz inteligencji nie przewyższa IQ przeciętnego, domowego kwiatu stojącego na parapecie. Jednak z drugiej strony, to są też zupełnie cywilizowani ludzie, dla których internet jest formą komunikacji między przyjaciółmi poznanymi w “real life”,  a jeżeli już kogoś poznają przez internet, to prędzej czy później się spotykają. Ludzie, którzy wyszukują w internetowych encyklopediach informacji niezbędnych do wykonania pracy do szkoły, by potem umówić się ze znajomymi na piwko. Zastanawia mnie, w którym momencie życia decyduje się, czy ktoś będzie traktował komputer jako przydatne urządenie, czy raczej jak integralną część swojej egzystencji. Mam nadzieję, że nigdy nie wpadnę w sidła krzemowego diabła, który zje moją duszę, i zrobi ze mnie warzywko, które nie będzie rosło, dopóki nie dostanie trochę światła monitora.

Odpowiedzi: 2 do “Pokolenie internetu – jakie ono jest?”

  1. Se!kA mówi:

    count meh in plox

  2. bambuko mówi:

    Niektórzy ludzie stanowią po prostu integralną część komputera, jak myszka czy monitor. Są to urządzenia w dziwny sposób połączone z jednostką centralną, gdyż nie potrzeba do tego przewodu, a nawet bluetootha. Niestety, ich podłączenie automatycznie niszczy komputer i nie jest to objęte żadną gwarancją.

Dodaj komentarz