<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Młodsze pokolenie</title>
	<atom:link href="http://eseo.wordpress.com/2007/06/07/mlodsze-pokolenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://eseo.wordpress.com/2007/06/07/mlodsze-pokolenie/</link>
	<description>Szanowani Ewidentnie Osobnicy</description>
	<lastBuildDate>Mon, 18 Aug 2008 14:42:35 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: bambuko</title>
		<link>http://eseo.wordpress.com/2007/06/07/mlodsze-pokolenie/#comment-21</link>
		<dc:creator>bambuko</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Jun 2007 11:12:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eseo.wordpress.com/2007/06/07/mlodsze-pokolenie/#comment-21</guid>
		<description>Również byłem dzisiaj na mszy i na procesji. Na mszy (również stałem na zewnątrz kościoła) dookoła mnie było mnóstwo dzieci. Biegały, leżały w wózkach, rodzice trzymali je na rękach. Co chwilę upadały smoczki czy zabawki (rodzice poprzynosili je do kościoła...), któreś wrzeszczało czy jęczało, aż wreszcie zaczęły wyć wspólnym chórem. Jestem jednak dosyć wyrozumiały, i chociaż przeszkadzało mi to, bez Twojej notki nie zastanowiłbym się nad tym.

Co do wiosny - pogoda jest aż za dobra :-) To ona była moim największym zmartwieniem.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Również byłem dzisiaj na mszy i na procesji. Na mszy (również stałem na zewnątrz kościoła) dookoła mnie było mnóstwo dzieci. Biegały, leżały w wózkach, rodzice trzymali je na rękach. Co chwilę upadały smoczki czy zabawki (rodzice poprzynosili je do kościoła&#8230;), któreś wrzeszczało czy jęczało, aż wreszcie zaczęły wyć wspólnym chórem. Jestem jednak dosyć wyrozumiały, i chociaż przeszkadzało mi to, bez Twojej notki nie zastanowiłbym się nad tym.</p>
<p>Co do wiosny &#8211; pogoda jest aż za dobra :-) To ona była moim największym zmartwieniem.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Pieczara</title>
		<link>http://eseo.wordpress.com/2007/06/07/mlodsze-pokolenie/#comment-20</link>
		<dc:creator>Pieczara</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 07 Jun 2007 09:44:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://eseo.wordpress.com/2007/06/07/mlodsze-pokolenie/#comment-20</guid>
		<description>Rozumiem Twe żale - często, gdy akurat mnie nachodzi chęć zrobienia czegoś pożytecznego, wpadają do rodziców znajomi, zazwyczaj z dzieciakami w wieku do lat ośmiu. Istny terror. Co chwilę mi przeszkadzają, krzyczą, rzucają modelami motorów, które mój ojciec namiętnie zbiera, a ja nie mogę im spuścić łomotu. Ba - wręcz oczekuje się, że będę robić za niańkę, a gdy zaczyna się ryczenie, wszyscy się zbiegają, patrząc na mnie wzrokiem, jakbym chciał conajmniej zgwałcić owe dzieci. Inna sprawa, że jestem tzw. ateistą, więc kościół odwiedzam mniej więcej co rok (nikt w domu nie chce chodzić święcić jajka). W ogóle krnąbnięta sprawa, bo ni matka, ni ojciec nie pamiętają pewnie tekstu zdrowaśki, a mimo to obchodzą takie święta, jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie. Ale nie o tym chciałem mówić. Moja rada - wykonuj dźwięki emitujące różne pierdzenia, stękania itp. I dzieci będą zadowolone z rozrywki, i wszyscy wokół będą mieć święty, katolicki spokój.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rozumiem Twe żale &#8211; często, gdy akurat mnie nachodzi chęć zrobienia czegoś pożytecznego, wpadają do rodziców znajomi, zazwyczaj z dzieciakami w wieku do lat ośmiu. Istny terror. Co chwilę mi przeszkadzają, krzyczą, rzucają modelami motorów, które mój ojciec namiętnie zbiera, a ja nie mogę im spuścić łomotu. Ba &#8211; wręcz oczekuje się, że będę robić za niańkę, a gdy zaczyna się ryczenie, wszyscy się zbiegają, patrząc na mnie wzrokiem, jakbym chciał conajmniej zgwałcić owe dzieci. Inna sprawa, że jestem tzw. ateistą, więc kościół odwiedzam mniej więcej co rok (nikt w domu nie chce chodzić święcić jajka). W ogóle krnąbnięta sprawa, bo ni matka, ni ojciec nie pamiętają pewnie tekstu zdrowaśki, a mimo to obchodzą takie święta, jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie. Ale nie o tym chciałem mówić. Moja rada &#8211; wykonuj dźwięki emitujące różne pierdzenia, stękania itp. I dzieci będą zadowolone z rozrywki, i wszyscy wokół będą mieć święty, katolicki spokój.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
