Dziwna chęć mnie naszła na tę notkę. Muzyka włączona (Shakin’ Dudi – Au sza la la la, sprawdźcie to przy okazji, niezłe), rękawy bluzy podwinięte, blizna na lewej dłoni, zmęczone oczy, lekko zaokrąglony brzuszek, ciut mocniej bijące serce, język sparzony gorącą herbatą już od kilku godzin, samoczynnie podrygująca noga, pociągający co jakiś czas nos (przeklęta choroba), dłonie stukające rytmicznie w klawiaturę, wypisując tekst, który własnie widzicie, od czasu do czasu robiąc sobie przerwę i pocierając brodę. (Teraz leci Caramell – Caramelldansen.) Swoją drogą, dziwna to sprawa z tą nogą. Podryguje bez przerwy. Starałem się owo zjawisko opanować. Ale to już tak weszło w rytm mojego życia, że kiedy tylko siądę na krześle/czymkolwiek, zaczynam nią poruszać, przeważnie zupełnie bez świadomości. Kiedy o tym pomyślę, zaczyna mnie to irytować. Ale co poradzić? To jak tykanie wskazówki sekundowej w zegarze. Jeśli ma noga nie podryguje, jeśli choć na chwilę zatrzymam ten skrzętnie pracujący mechanizm, okropnie cierpnę pod kolanem. Niekiedy odnoszę wrażenie, że choćby się waliło i paliło, mięśnie pracowałyby dalej. Czegokolwiek nie robię, to się dzieje. Ciągle się powtarza. Dotychczas aż tak o tym nie myślałem, ale zgarbiony, oparty łokciami na biurku przy monitorze, koło połyskującej lampki, totalnie znudzony, zostałem przygnieciony tą refleksją. Dobrze, że właśnie powstał ten blogasek, mogłem wylać tu swoje żale, to całkiem miłe uczucie.
6 czerwiec, 2007 o 6:37 pm
Jesteśmy z Tobą, przyjacielu. Zawsze możesz nam się zwierzyć. I nam, i czytelnikom. Wszystkim, w ogóle. Fajnie się zwierzać, prawda?
6 czerwiec, 2007 o 6:46 pm
Cudna notka, uwielbiam Wasz styl pisma. Ciekawa sprawa z tą nogą. Czy doznałeś kiedyś urazów, które mogły spowodować wstrząs mózgu? Mój znajomy miał wstrząs mózgu, i czasami, mimowolnie, też mu skacze noga. Ja, jak byłem mały, to uderzyłem głową w kaloryfer, rozcinając głowę, i od tamtej pory mam tak, że chwilami górna powieka w lewym oku zaczyna intensywnie pracować, zachodząc czasami na dolną! Niestety, nie jestem w stanie wyjaśnić przyczyn tej niesłychanej emisji oka. Czekam na następne notki!
6 czerwiec, 2007 o 6:57 pm
Świetny diss kolana 10/10!
6 czerwiec, 2007 o 6:58 pm
Mi czasami podryguje noga, ale zazwyczaj nie. Kiedy jednak już to nastąpi, w żadnym wypadku nie staram się tego przerwać. I dobrze mi z tym!
6 czerwiec, 2007 o 7:02 pm
Należy się tego przestrzegać! Ostatnio, przeglądając forum dziewczyna.redakcja.pl, trafiłem na post pewnej internautki, która podobno również podrygiwała nogą, i zaszła w ciążę pozamaciczną!! Podobnoż robili jej cesarkę w kolanie!
6 czerwiec, 2007 o 7:03 pm
Świetna muzyka! 10/10!
6 czerwiec, 2007 o 7:08 pm
Przepraszam za double commenta, jednak po ponownym przeczytaniu tejże notki, moją szczególną uwagę zwróciła Twoja lista odsłuchanych piosenek w trakcie pisania tej notki. Doprawdy, wspaniałe arcydzieła, jednakowoż zdziwiła mnie nieobecność jednego z kultowego zespołów tego gatunku, czyli O-Zone. Jako, iż wiem, że jesteś wiernym fanem ich twórczości, nasuwają mi się podejrzenia, że ta noga podryguje w rytmie ich piosenek, w czasie, gdy Ty nieświadomie nucisz teksty ich utworów. Nie dziwię Ci się, sam nadal potrafię stukać paznokciem w blat w rytmie utworów Verby (jestem miłośnikiem Hip-Hopu).
7 czerwiec, 2007 o 12:04 pm
podrygałbym z Tobą